Powiem tak. Kalinowskiego lubię za kryminały retro, dodatkowo i tematyka „Załogi” mnie zainteresowała. Co prawda jestem ciut młodszy więc nie łapałem się na początek lat 80 z koncertami, graniem itp., ale ponieważ miałem starszego brata, który coś brzdąkał, jakoś uczestniczyłem w tych fascynacjach. Pamiętam pierwsze kapele punkowe, kasety nagrywane w Jarocinie, rozgłośnię harcerską, czuję więc te klimaty. Ba, nawet pod koniec liceum sam już załapałem się na niektóre legendy (KSU, Armia, Dezerter). I nadal mam

[...] Czytaj dalej na blogu Autora