Po Boce Kotorskiej (cz.I, II, III), Konavlu i Dubrowniku, przyszedł czas na Hercegowinę. Od naszej wizyty minął już prawie rok, więc czas najwyższy na spisanie wspomnień.

Może najpierw trochę o skomplikowanym tworze, jakim jest Bośnia i Hercegowina, bo kuchnia i historia zawsze idą w parze. Jugosławia była państwem wielonarodowym. Jugosłowianie pod wieloma względami nie różnili się od siebie niczym, ale pod kilkoma różnili się od siebie wszystkim. Język w zasadzie ten sam – szeroko pojęty język

[...] Czytaj dalej na blogu Autora