Są takie miasta i miejsca, są też tacy ludzie, którzy ciągną za sobą kruczoczarne kowadła strasznych doświadczeń. Ten ciężar czasem namacalnie przebija się do rzeczywistości i uniemożliwia wszelkie dążenia ku normalności, przesyca każdy oddech krwistym smakiem żelaza, a muzykę codziennego rytmu zmienia w oniryczną kakofonię. Czuliśmy to doskonale w Miasteczku Twin Peaks, czytaliśmy wiele razy

[...] Czytaj dalej na blogu Autora