A nie mówiłem, że czwarty tom z Zuzą Lewandowską nie będzie długo czekać u mnie na swoją kolej? Od razu trafił na wierzch duuuużego stosu i połknąłem ten tytuł w jeden dzień.
Wszystko co napisałem o poprzednich książkach z tego cyklu podtrzymuję i nie zamierzam odwoływać. Dobra, charakterna postać bohaterki to połowa sukcesu. I choćby sama sprawa kryminalna wydawała nam się zagmatwana i mało wciągająca, to ze względu na niebanalne poczynania pani mecenas, trudno się oderwać

[...] Czytaj dalej na blogu Autora