Dzisiaj przed Wami sesja z września – jesienna, ale jeszcze z namiastką lata. Ahh, same sesje u mnie ostatnio – musicie mi to wybaczyć. Następny wpis będzie o innej tematyce – promise!

To co najbardziej lubię…

W sesjach lubię najbardziej to, jak się otwieracie na siebie i zapominacie o tym, że jestem. Uwielbiam na zdjęciach pokazywać Was – Wasze emocje, Wasze uczucia, Wasze spojrzenia. Te prawdziwe, nie pozowane. I na całe szczęście mi

[...] Czytaj dalej na blogu Autora