W piątek zmarł mój wujek. Był to także dzień, kiedy odzyskałam komputer po awarii, która tylko wróżce może się przydarzyć, czyli po zalaniu klawiatury komputera woskiem. Jestem osobą, która postrzega śmierć jako rozstanie tylko na chwilę, bo każdy z nas kiedyś umrze, mimo to trochę mnie to zasmuciło, ale także stało się inspiracją do opisania rytuału odprowadzenia zmarłego do innego świata. 
Jest to rytuał podczas, którego będziemy potrzebować pomocy czterech żywiołów, ale jest on całkowicie bezpieczny

[...] Czytaj dalej na blogu Autora