Oczywiście ten tytuł jest nieco przewrotny… Ale ostatnio na Poligonie remont, a właściwie jakiś obraz nędzy i rozpaczy, czyli wymieniamy ogrzewanie. W końcu pozbywamy się pieca, węgla, rąbania drewna na rozpałkę i innych przyjemności, jakie czekały na mojego męża każdego dnia. Oj, ile czasu teraz mamy więcej dla siebie Przerzucamy się na ogrzewanie gazowe i w związku z tym trafiła do nas ekipa specjalistów. Oj, działo się, działo…

Dwa tygodnie tego grzewczego cyrku

[...] Czytaj dalej na blogu Autora