Wiecie, jak to jest – mieć kilka czy kilkanaście lat i bardzo marzyć o własnym pokoju? Ja wiem, pamiętam to doskonale. Być tym pedantem, któremu bałaganiarz bałagani, albo tym lekkoduchem, któremu pedant wciąż układa i przekłada? Też wiem, naprzekładałam się w życiu i nazłościłam na bajzel brata, cierpiałam katusze nie mając w domu własnego miejsca, w którym mogłabym być sama. Ja i mój porządek, ja i moja muzyka, ja i moje nastoletnie cierpienie. Zapraszanie

[...] Czytaj dalej na blogu Autora