Stosy zaległości do przeczytania wciąż przerażają, ale to co mnie cieszy to fakt, iż coraz mniej na nich rzeczy lekkich, łatwych i przyjemnych, a coraz więcej takich, które będą wiązały się z dłuższym czasem czytania, ale i wrażeniami, które będą trwały proporcjonalnie dłużej. A to co rozrywkowe natychmiast wynoszę z domu na wymianki jakie organizuję, bo przecież nie da się takich ilości książek pomieścić w domu.

Ten tytuł też z domu wywędruje. Wrażenia? No szczerze mówiąc

[...] Czytaj dalej na blogu Autora