Różne miewałam w życiu ambicje i wyobrażenia na temat tego, jak będzie funkcjonował nasz dom i moja rodzina. Nierealistyczne, jak się miało często okazywać. I ja nie mówię tu nawet o mrzonkach tego typu, co regularne zarządzanie niepotrzebnym dobytkiem, zamiast upychanie go kolanem w garderobie. O szalonym wyzwaniu puszczenia gratów z piwnicy w obieg. Czy pomyśle, by dzieci miały dostęp jedynie do zdrowych słodyczy i odżywczych przekąsek. Ani buńczucznej idei, żeby przestały pragnąć gadżetów z

[...] Czytaj dalej na blogu Autora