W końcu się zebrałem, pożyczyłem od kumpla drugi tom „Palcojada” i mój apetyt na finalny album bardzo wzrósł. Nie rozumie czemu ludzie marudzą na ten komiks, bo dla mnie okazał się on wyśmienitym thrillerem, który umiejętnie imituje horror. Być może tutaj jest pies, a raczej trup, pogrzebany, bowiem Egmont od początku promował to jako horror albo raczej slasher. Tego faktycznie tam nie uświadczymy, no może poza kilkoma scenami ocierającymi się lekko o gore. Czy to

[...] Czytaj dalej na blogu Autora