Poród jest takim wysiłkiem, że gdyby go przełożyć na jakąkolwiek fizyczną pracę, po jej wykonaniu musiałby nam się należeć przynajmniej dwutygodniowy urlop. A tu nie dość, że nie ma urlopu, to jeszcze pojawia się nowa praca, w którą trzeba się wdrożyć od razu i nie ma bimbania na szkoleniu, z miejsca zaczynasz robotę.
W takich okolicznościach przyrody młody tata ma prawo być zdezorientowany, może nawet sfrustrowany i nie bardzo wiedzieć jak się zachować, co powinien robić,

[...] Czytaj dalej na blogu Autora