W oczekiwaniu na czwarty tom serii z papugą (lada dzień) szybko uzupełniam zaniedbanie i kilka zdań o części trzeciej. Tylko od razu uprzedzam, że ja Zuzę Lewandowską pokochałem tak mocno, iż chyba nie jestem obiektywny w ewentualnych ocenach i rekomendacjach. Mam bowiem wrażenie, że niezależnie czego dotyczyłaby intryga kryminalna, to i tak frajdę mam z samego spotkania z panią mecenas, jej zwierzyńcem i uroczym stosunkiem do bliźnich, a w szczególności do tych, którzy jej nadepną

[...] Czytaj dalej na blogu Autora