Dzisiejszy wpis zacznę od narzekania (za co przepraszam,ale ze mnie straszna maruda i nigdy nie jest tak jak bym chciała-a ten blog powinien nazywać się z życia marudnej Aleksandry czy jakoś tak ) a narzekać będę na pogodę.Zapowiadają po 15 stopni-mówię dobra,chowam zimowe rzeczy takie jak czapki,szaliki głęboko w szafie,a tu wstaję rano patrzę przez okno i co widzę ? szron na samochodach i na trawie…Poziom mojego wkurzenia,że tak delikatnie powiem przekroczył wszelkie granice.

Dzięki tym

[...] Czytaj dalej na blogu Autora