Ojciec  Niegroźny alkoholik, idealnie wpisywał się w stereotyp Śląskiego robotnika, codziennie wieczorem kilka piw po pracy. Nigdy nie brał pod uwagę że coś może być jego winą, był zbytnio przekonany o swojej racji. Praktycznie przy każdej okazji opowiadał te same historie, prawie zawsze także stawiał mnie  w bardzo niewygodnej sytuacji przekręcając moje wypowiedzi albo przypisując mi słowa które nigdy nie miały prawa wyjść z moich ust. Wybrał proste życie, zwykłą pracę i rodzinę. Chyba też tak

[...] Czytaj dalej na blogu Autora