Nie wiedzieć czemu za każdym razem ciągnie mnie do tego artysty, mimo wielkiego roczarowania każdym albumem. Może liczę, że w końcu coś mi się będzie podobało? No bo przecież olbrzymia popularność i uznanie fachowców muszą z czegoś wynikać? Ale nie. Nic się nie zmieniło. Najnowszy album Ostrego niewiele różni się od poprzednich.

Co z tą barwą?

Nie mogę zrozumieć, dlaczego artysta upiera się do swojej fatalnej, manierycznej barwy głosu. Bo przecież jego brzmienie,

[...] Czytaj dalej na blogu Autora