W piękne niedzielne popołudnie znajomi (Ela i Michał) zaprosili nas na tradycyjne danie pochodzące z regionu Walencji, gdzie obecnie przebywamy, czyli paellę.

Czekaliśmy około godziny, aż na wielkiej patelni (porcja dla kilkadziesiąt osób) przyniesiono danie do którego zaraz ustawiła się kolejka „głodomorów”.

Bar w którym byliśmy położony jest na obrzeżu Torrevieja i jej głównymi klientami są Hiszpanie.

Pobyt trzeba zamawiać.  Można także iść po dokładkę.  Jednak porcja, którą otrzymałem była tak duża, że wszystkiego nie zjadłem.

Słonecznie (22 stopnie),

[...] Czytaj dalej na blogu Autora