„Nazajutrz cię odnajdę” to powrót do Mysłowic (jak to brzmi, skoro tu mieszkam…) to jak spotkanie z przyjaciółkami, którymi niejako dla czytelników stały się Agnes i Adriana. Przyznam szczerze, że tym razem Adriana ciekawiła mnie bardziej, choć nie mogłam doczekać się rozwiązania zagadki: jak połączone są ich losy. Bo to zapowiadał opis na okładce, że jednak odległa przeszłość też w jakiś sposób je ze sobą wiąże. Seria „Za zakrętem”:
– „Na moment przed świtem”

[...] Czytaj dalej na blogu Autora