Nasze ubrania zniknęły, a ich miejsce zajęły wygodne tuniki w śnieżnobiałej barwie. Wprawdzie zakładając je, czułem się jak klaun, albo nędzny aktorzyna, mimo to były lepsze od naszej potarganej, szorstkiej odzieży ze skóry zwierząt. Konfederacja nie stanowiła konkurencji dla ludzkich krawców ani nie mieliśmy chęci do tego, ani czasu. Istniały o wiele ważniejsze problemy do rozwiązania.
     Czekając na Kordelię, zastanawiałem się, jak rozegrać rozmowę z królową. Miałem przed sobą istotę o zupełnym

[...] Czytaj dalej na blogu Autora