Dźwięk ogniska przerywał co jakiś czas ciężką atmosferę ciszy. Nikt ze zgromadzonych w obszernym pomieszczeniu nie śmiał zabierać głosu, czy też nawet nie chciał. Sytuacja była trudna, wioskę od strony lądu otaczała jedna z większych watah, uzbrojona po zęby, gotowa wziąć to, co chciała. Obrońcy nie mieli ani Shadowa, doświadczonego wodza, ani Kiry, bardzo utalentowanej i morderczej wojowniczki o specjalnych talentach. Sojuszników także nie posiadali, oprócz lwiej wioski oraz wilczej. Jednakże jedna była

[...] Czytaj dalej na blogu Autora