Pierwsze co pomyślałam, widząc tytuł, to, że jest tak nieoczywisty dla kryminałów, że aż intrygujący. No bo gdzie tu mrok, groza, obsesja, a to wszystko wytaplane we krwi? W zamian za to z okładki spoglądają cztery pary wesołych oczu, które albo nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, albo mają przy tym niezły ubaw. Kim są ludzie, którzy mówią o sobie: Morderców tropimy w czwartki i dlaczego tylko w ten dzień tygodnia?

Tytuł: Morderców

[...] Czytaj dalej na blogu Autora