Można dwoić się i troić podsuwając dzieciom różne książki, pełne fenomenalnych ilustracji, przepełnionych wartościowymi treściami (które często zresztą bardziej trafiają do rodziców, ale to już inna historia), ale prawda jest taka, że to co zawsze, ZAWSZE, trafi do dziecięcego serduszka, to bajki z ich ulubionymi bohaterami. I mogę się zżymać, że nie lubię Robot Trains […]

[...] Czytaj dalej na blogu Autora