Dużo można ostatnio wyczytać porad w internecie. Dużo pomysłów na nudę, na stres, na zabawy z dziećmi, na to, co oglądać i jak spędzać czas, który nam dano. Pojawiają się głosy, że fajnie, że opamiętanie, błogosławieństwo, że oto wszyscy wreszcie możemy bezkarnie uprawiać slow life i mindfullness, zacieśniać rodzinne więzi, wsłuchać się w siebie i przestać już gnać. Żeby to docenić, dostrzec jasne strony, przytulić dzieci i celebrować to nowe życie, niczym jakiś dar, prezent

[...] Czytaj dalej na blogu Autora