Muszę przyznać, że moja abstynencja postowa nie miała związku z niechciejstwem jakie od kilku miesięcy mnie ogarniało gdy zdałam sobie sprawę, że muszę napisać kilka długich postów z etykietą „narzekania”, ale została wymuszona przez zaistniałą pandemię, która zmusiła instytucje kultury, takie jak biblioteki do zamknięcia swoich podwojów. Co za tym idzie odcięto mi dostęp do netu i nie mogłam na bieżąco dodawać postów (bo

[...] Czytaj dalej na blogu Autora