Dla pewnego polskiego zespołu. Czekałem, aż Legia zagra z kimś, kto będzie nieco większy i głośniejszy. Powiedzmy to sobie szczerze, droga do fazy grupowej jest dłuższa, ale wydawało się, że spokojniejsza. Przynajmniej do zetknięcia się z kimś, kto mógłby być groźniejszy. No ale obecnie wystarczył zespół Omonii Nikozja. Smutne, ale cóż. Chyba trzeba się przyzwyczaić do tego. Bo o meczu nie ma co

[...] Czytaj dalej na blogu Autora