Istnieje dość długa lista scenarzystów, o których słyszałem dużo dobrego, ale nie miałem sposobności, by zapoznać się z ich pracą. Gail Simone plasuje się dość wysoko na tej liście, a po lekturze recenzowanego komiksu w pełni rozumiem czemu. Szkoda tylko, że fantastycznemu stylu pisania nie wtóruje równie dobra oprawa graficzna. Całość jest piękną opowieścią o

[...] Czytaj dalej na blogu Autora