Zastanawiało Was może, jak tworzy się legendy? W jaki sposób jeden człowiek może stać się symbolem, kierunkowskazem dla dużej grupy ludzi? I nie chodzi mi tu o jakiegoś generała czy zwyczajnego szeregowego, który swoimi czynami zasłużył na słowa uznania. Nie chce tu mówić o wojnie czy też jakimkolwiek konflikcie na masową skalę, ale o rozpalaniu ludzkich serc i otwieraniu ich na radość, jaka płynie z dawania.Czytaj więcej »

[...] Czytaj dalej na blogu Autora