Postrzeganie samego siebie jako najmądrzejszego w zespole bezsprzecznie niesie ze sobą spore ryzyko. Bardziej niebezpieczne może być już tylko wtedy, gdy to otoczenie społeczne postrzega nas jako najlepszego, najbardziej doświadczonego eksperta w danej dziedzinie i ochoczo oraz bezkrytycznie przyjmuje nasz punkt widzenia. Mamy wówczas do czynienia z kapitanozą, zjawiskiem którego nazwa powstała od błędów popełnianych w kokpitach samolotowych przez kapitanów i dodatkowo niekorygowanych przez członków załogi.Jedna z linii lotniczych pokusiła się o przeprowadzenie doświadczenia mającego

[...] Czytaj dalej na blogu Autora