Kolejna premiera, która miała dużego pecha, ledwie kilka dni grania, a trzeba zawiesić wszystko na kołku. Tym razem teatr Syrena, który w tym roku świętuje 75-lecie działalności artystycznej, a „Kapitan Żbik” miał być jednym z ważnych elementów tych obchodów, spektaklem, który przyniesie im sukces – oto po adaptacjach jak „Czarownice z Eastwick” czy „Rodzina Addamsów” teatr podejmuje próbę pokazania czegoś własnego, zupełnie nowego.
Moje pokolenie i ciut starsi zrozumieją to mrugnięcie okiem, troszkę kpiarskie, ale i

[...] Czytaj dalej na blogu Autora