W zeszłym roku na ekrany kin trafiła kolejna część odświeżonego, a dokładniej dostosowanego do naszych czasów filmu, który spokojnie mogę nazwać kultowym. Jak inaczej określić produkcję, do której zawsze wraca się z przyjemnością, a nieżyjący już niestety odtwórca głównej roli zapewnił sobie nim nieśmiertelność? Oczywiście Robin Williams miał wiele wspaniałych ról, ale ta jest chyba najbliższa mojemu sercu. Mowa tu oczywiście o najnowszym dziele Jake’a Kasdana zatytułowanym „Jumanji: Następny poziom”.Czytaj więcej »

[...] Czytaj dalej na blogu Autora