Dodaj do zakładek

Nie posiadasz konta? Załóż je

Gdy zamieszkałam na Mokotowie, nie byłam w stanie znieść “kranówki”. W miejscu, w którym mieszkałam, woda była mocno chlorowana, miała też bardzo metaliczny posmak. Było to na tyle irytujące, że po dłuższym dźwiganiu zgrzewek wody ze sklepu, zdecydowałam się na trochę inne rozwiązanie – wodę filtrowaną. Większość argumentów na jej korzyść zwykle opowiadała się za kwestiami ochrony środowiska, a mówiąc precyzyjniej – za redukcją zużycia plastiku. Ja postanowiłam podejść do tematu od tej trochę bardzej

[...] Czytaj dalej na blogu Autora