Jeszcze tydzień temu łudziłam się, że może to wszystko jest na wyrost. W niedzielę wieczorem czekałam przed telewizorem aż wyjdzie pan Mateusz i powie: haha, rodzice, żartowaliśmy, nie zamykamy szkół! Nie odnotowaliśmy nowych przypadków zakażenia wirusem, wszystko jest w porządku, no worries. 

No cóż, nie wyszedł i nie powiedział. Trzeba było zacząć życie pt. wychodzimy z domu tylko jeśli to naprawdę konieczne, staramy się pracować z domu i zmieniamy się w instruktorów kulturalno-oświatowych dla naszego

[...] Czytaj dalej na blogu Autora