Dwa lata temu oglądałam to przedstawienie w ramach transmisji National Theatre Live z Londynu, gdzie rolę główną kreowała Ruth Wilson i sądziłam, że jej kreacja będzie nie do pobicia. Zaczynam jednak się wahać…

Od zawsze lubiłam Ibsena, lubię jego bohaterów niejednoznacznych w postawach i działaniach, wyrywających się ze schematów myślowych, narzuconych norm społecznych, często postaci irracjonalnych. Ibsen według mnie jest ponadczasowy. „Hedda Gabler”, ta sztuka może się dziać tu i teraz, a także w przeszłości

[...] Czytaj dalej na blogu Autora