KOLEJNA NIEBEZPIECZNA MISJA

Czwarty tom „Dr. Stone’a” wkracza coraz bardziej na bitewniakowy grunt. To, co zaczęło się jak shounen, ale wówczas jeszcze bez typowych walk, teraz staje się coraz bardziej klasyczną nawalanką, a w treści pojawia się kilka bardziej krwawych momentów. Ale, że zachowuje przy tym swój charakter, zarówno miłośnicy serii, jak i bitewniaków będą zadowoleni.

Stworzenie sulfonamidów to cel naszych bohaterów. Problem w tym, że by go osiągnąć, potrzebują kwasu siarkowego, a to wiąże się z

[...] Czytaj dalej na blogu Autora