Z wiadomych względów powinniśmy teraz siedzieć w domu, jeśli tylko możemy. Zakładam, że zalecenia są nam wszystkim dobrze znane, tak więc w ten temat nie będę się zagłębiać, bo krąży tego w necie bardzo dużo. W naszym przypadku ogromną nowością to to nie jest, ponieważ od stycznia z Małą prawie non stop siedzimy w domu (jak nie katar, to katar i ciągle katar). Jak spędzać czas z małym dzieckiem w domu, żeby nie zwariować? Chętnie

[...] Czytaj dalej na blogu Autora