Bieganie jest mi niezbędne do życia jak tlen, dlatego nie akceptuję obowiązujących obostrzeń w poruszaniu się i uważam je za przesadzone. Nałożone przez rząd zakazy sprawiają, że na treningach czuję się jak pod okupacją. Najgorsze jest chyba to, że nie wiadomo, kiedy to się skończy.

Od miesiąca żyjemy w surrealistycznej rzeczywistości, która większości młodych ludzi (w tym mnie) znana była głównie z książek i filmów katastroficznych czy futurystycznych. Dodatkowo od 1 kwietnia obowiązują obostrzenia jak

[...] Czytaj dalej na blogu Autora