Jeśli ktoś jest fanem komiksów typu „Koniec zjebanego świata” lub „Ghost World”, to w „Bękarcie” odnajdzie się niczym ryba w wodzie. Z jednej strony jest to prosta historia o dwójce młodych osób, matce i synu, którzy napadli na bank, z drugiej pokazuje bardzo złożone relacje międzyludzkie. W zasadzie komiks jest idealnym materiałem do jednego z filmów Tarantino lub zrobienia jako mini serial na Netflix. Zdecydowanie preferowałbym tą drugą formę, pamiętając ekranizację „End of the fucking

[...] Czytaj dalej na blogu Autora