Wielu z Was zapewne zauważyło czerwone plakietki o mojej niedostępności przez prawie miesiąc. Nie – to nie zakażenie ani kwarantanna. Po prostu w chwili obecnej miałem być na środku Atlantyku, rozkoszując się rejsem na statku z Karaibów poprzez Wyspy Kanaryjskie, Gibraltar, Barcelonę do Savony, a przed i po rejsie zwiedzając Charlottenburg w Berlinie, Gwadelupę, Niceę, Monako, no i Paryż, gdzie dodatkowo miałem zamiar popracować w Bibliotheque Nationale de France nad rękopisami Cesara Francka.

Wbrew

[...] Czytaj dalej na blogu Autora