Wczoraj miałam „gościa” i żeby pozwolił się zostawić u mnie, to od razu wzięłam go na spacer. Ostatnio tak ma, że nie bardzo chce zostawać, jak swoich opiekunów traci z oczu, zatem był taki pomysł,że wychodzimy razem; ja z nim w stronę terenów spacerowych, a Sąsiedzi w swoją (jechali na pogrzeb). Ze spacerku „przyniosłam” trochę zdjęć- grzybów jadalnych nie było, choć to lasy. Spacerowe lasy mojego osiedla… zatem zapraszam do oglądania. W laskach osiedlowych

[...] Czytaj dalej na blogu Autora